Rozmowa numeru

Pomoc na wiele sposobów

Powinniśmy być przekonani, że dysponujemy rozwiązaniami, które wpływają na losy niepełnosprawnych i wykluczonych. To dzięki nim stawiają oni pierwsze, nieśmiałe kroki na zawodowym polu, uczą się funkcjonowania w zawodowym środowisku, przekraczają bariery, które wydawały się im nie do pokonania – mówi Tomasz Sieradz, dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Warszawie.

Wreszcie mamy rynek pracownika? Jest tak świetnie?

Stopa bezrobocia w województwie mazowieckim w czerwcu  2018 r. wyniosła 5,1 proc. Bezrobocie wciąż spada, rosną natomiast płace. Eksperci nie mają wątpliwości, że obecnie można mówić o rynku pracownika w Polsce, ale nie oznacza to, że dla wszystkich. Wciąż w trudnej sytuacji są bierni zawodowo i poszukujący pracy, szczególnie ci, którzy najsłabiej radzą sobie na rynku pracy, czyli ludzie powyżej 50. roku życia, niepełnosprawni, długotrwale bezrobotni, o niskich kwalifikacjach oraz kobiety. Tym bardziej cieszy, że największy spadek bezrobocia wystąpił właśnie wśród tej grupy osób: długotrwale bezrobotnych, bez kwalifikacji zawodowych, powyżej 50. roku życia  i tych do 30. roku życia.

Jaki w tym udział ma Wojewódzki Urząd Pracy w Warszawie?

Jesteśmy kluczową instytucją koordynującą politykę rynku pracy w imieniu Samorządu Województwa Mazowieckiego. Zadania urzędu wynikają z potrzeb rynku pracy: począwszy od opracowywania analiz, ocen, statystyk dotyczących mazowieckiego rynku pracy, do pośrednictwa pracy w skali wojewódzkiej, krajowej i międzynarodowej (EURES) oraz organizowania i koordynowania rozwoju usług poradnictwa zawodowego. WUP organizuje, inicjuje i współfinansuje lokalne i regionalne programy tworzenia nowych miejsc pracy oraz działania, które likwidują negatywne skutki bezrobocia. Urząd spełnia też ważną rolę w przypadku upadłości firm, kiedy pracownicy, nie dość, że tracą pracę, to jeszcze nie dostają należnych im zaległych wynagrodzeń i świadczeń. Wtedy wkracza nasz wydział Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.

fot. Franek Mazur

 

Osobom w trudnej sytuacji, ze względu np. na niepełnosprawność, ubóstwo, bezrobocie, bardzo trudno jest zdobyć niezbędne na rynku pracy kompetencje zawodowe czy doświadczenie. Integracja społeczna i zawodowa jest dla tych osób często jedyną szansą, by wrócić, a nierzadko i wkroczyć na rynek pracy. Takie właśnie działania udanie wspierają programy unijne – Regionalny Program Operacyjny Województwa Mazowieckiego (RPO WM) i Program Operacyjny Wiedza Edukacja Rozwój (PO WER).

WUP wdraża te działania Europejskiego Funduszu Społecznego, wykorzystując pomoc unijną, dzięki czemu tysiące mieszkańców Mazowsza mają możliwość podniesienia swoich kwalifikacji zawodowych, tworzenia własnych firm i miejsc pracy. Zapewniamy im kompleksowe wsparcie, niezależnie od wieku, a kryterium demarkacji między RPO a PO WER ‒ zgodnie z którym w ramach RPO WM wsparcie jest kierowane do osób po 30. r.ż., zaś w ramach PO WER do 29. r.ż. ‒ wzmacnia efekt właściwego dysponowania unijnymi funduszami. Staramy się działać komplementarnie, niezależnie od źródła finansowania. Funkcjonujemy w mechanizmie systemowym, który w tym przypadku się sprawdza. W obydwu programach głównymi dysponentami pomocy są powiatowe i miejskie urzędy pracy, i to one dysponują ponad 90 proc. wszystkich środków w ramach programów. Są to podmioty sprawdzone, nasi partnerzy, którzy mają doświadczenie w pracy z bezrobotnymi. Pozostali to instytucje rynku pracy, agencje zatrudnienia, instytucje szkoleniowe, które mogą realizować projekty w wyniku procedury konkursowej. Staranna procedura wyboru i oceny projektów pozwala nam zawierać umowy z doświadczonymi realizatorami projektów. Naszym zadaniem, jako Instytucji Pośredniczącej, jest natomiast weryfikacja i kontrola rozwiązań, które beneficjent podejmuje w ramach projektu, i co więcej – czuwanie, szybka reakcja i odpowiedź na rodzące się problemy. Sam proces realizacji projektów narażony jest niejednokrotnie na wcześniej niezidentyfikowane zagrożenia, co przy tej ilości projektów i środków zdarza się często. Oczywiście wszystko w zgodzie z duchem i literą obowiązujących przepisów.

czytaj dalej wywiad

Unia Europejska poprzez realizację takich projektów chce zapewnić wszystkim równość na rynku pracy. W jakiej sytuacji są dziś w Polsce osoby niepełnosprawne?

Szacuje się, że nawet 30 proc. naszego społeczeństwa ma trwałe lub czasowe ograniczenia w mobilności czy percepcji. To osoby poruszające się za pomocą kul, lasek, osoby na wózkach inwalidzkich, osoby niesłyszące, niedowidzące, ale i posiadające trudności manualne czy poznawcze. I tylko 25 proc. spośród nich ma pracę. Bariery, przeciwności, ciągła zależność od innych nie ułatwiają życia codziennego tych osób, a co dopiero zawodowego.

Stereotypy, niepewność, niechęć pracodawców do zatrudnienia osób z niepełnosprawnością, mała liczba ofert pracy nie pomagają im w odnalezieniu się w zawodowej przestrzeni. Wręcz przeciwnie, każda bariera i kolejne niepowodzenie to krok wstecz w drodze do „normalności”, rozumianej jako pełnoprawne uczestnictwo w rynku pracy.

Podjazd dla wózków, podwiezienie do pracy, dostosowanie taśmy produkcyjnej do wysokości wózka… niby drobne kwestie, ale jakże kluczowe, aby dokonać czegoś ważnego, czyli upewnić osoby niepełnosprawne, że mogą znaleźć pracę, osiągnąć sukces i zmienić swoje życie, nie tylko zawodowe. Zdajemy sobie sprawę z tego, że ta kwestia jest niezwykle złożona i wymaga coraz to nowych rozwiązań. W dużej mierze dlatego, że w przypadku osób z niepełnosprawnością decydujące jest podejście indywidualne, które nie do końca wpisuje się w rozwiązania systemowe, którym my patronujemy. Myślę jednak, że kluczowe powinno być nasze przekonanie, że dysponujemy rozwiązaniami, które wpływają na losy niepełnosprawnych i wykluczonych. To dzięki nim stawiają oni pierwsze, nieśmiałe kroki na zawodowym polu, uczą się funkcjonowania w zawodowym środowisku, przekraczają bariery, które wydawały się im nie do pokonania.

Jak jest realizowana polityka Unii Europejskiej w obecnej perspektywie?

Obowiązuje szeroko pojęta zasada równości szans i niedyskryminacji, a więc także dostępności dla osób niepełnosprawnych. Należy zwrócić uwagę na słowo dostępność, rozumianą jako możliwość korzystania. Dla instytucji wdrażających programy w obecnej perspektywie oznacza to zaplanowanie we wszystkich programach operacyjnych, na każdym z etapów, mechanizmów pozwalających na przeciwdziałanie wszelkim formom dyskryminacji. Nowa perspektywa to nowe podejście tzw. dual approach: które w uproszczeniu oznacza, że w każdym programie operacyjnym istnieje priorytet ukierunkowany na działania równościowe i w ramach każdego priorytetu znajdują się działania podejmowane na rzecz równości szans, czyli od ogółu do szczegółu. Dla WUP oznacza to, że ogłaszane konkursy muszą być wrażliwe na dual approach, z podkreśleniem, że włączanie do społeczeństwa będzie pełniejsze, jeśli zostanie uwzględniony aspekt integrowania osób z niepełnosprawnościami z innymi obywatelami. Na naszym poziomie identyfikujemy potrzeby, dopasowujemy rozwiązania i różnicujemy wsparcie ze względu na rodzaj niepełnosprawności.

A dla młodzieży wchodzącej dopiero na rynek pracy WUP ma specjalne oferty? Ich sytuacja od lat była trudna.

Na Mazowszu liczba osób bezrobotnych do 25. roku życia spada. W 2014 r. było ich ponad 37,8 tys., w maju 2018 r. – już tylko 16,8 tys. Dzieje się tak m.in. dzięki pracodawcom. Ci z nich, którzy decydują się zatrudnić młodych ludzi, otrzymują środki na sfinansowanie ich zatrudnienia z programu Praca dla młodych. W latach 2016-2018 z Funduszu Pracy na ten cel przeznaczono ponad 320 mln zł. Szacuje się, że dzięki temu zatrudnienie otrzyma 15 tys. osób. Wzmocnienie sytuacji osób młodych na rynku pracy to także główny cel Programu Operacyjnego Wiedza Edukacja Rozwój.

W nowej agendzie unijnej 2014-2020 WUP pełni rolę Instytucji Pośredniczącej realizującej działania 1.1 i 1.2 w ramach Osi Priorytetowej I Osoby młode na rynku pracy PO WER 2014-2020. Środki przeznaczone na finansowanie realizacji projektów w ramach tych działań wspierają osoby młode do 29. roku życia bez pracy, które nie pracują i nie szkolą się (tzw. młodzież NEET).

Najczęściej są to absolwenci szkół średnich czy studiów wyższych, którzy nie mają jeszcze dużego doświadczenia zawodowego. Poziom ich kwalifikacji nie jest wystarczający albo nie istnieje w ogóle – dysponują tylko dyplomem ukończenia szkoły. Niestety, często są to osoby niemające ochoty szkolić się i dokształcać. Najczęściej nie rejestrują się w urzędach pracy, nie są też zainteresowane podejmowaniem zatrudnienia, bo nie widzą takiej potrzeby. Taka postawa rodzi konsekwencje zarówno dla nich samych, jak i pracodawców, którzy nie chcą przyjmować do pracy kogoś, komu na niej nie zależy. Działania w ramach PO WER scalają potrzeby tych grup.

Są już efekty tych działań dla młodych?

Po pierwsze, w odniesieniu do samych młodych szkolimy w zawodach o największym potencjale, dajemy doświadczenie zawodowe. Pomagamy uruchamiać firmy. Z drugiej strony wdrażamy rozwiązania, które przynoszą wymierne efekty w regionie, ale w rezultacie wpłyną również na rynek pracy w Polsce poprzez generowanie nowych miejsc pracy. Chcemy rozwiać obawy pracodawców i zachęcamy ich do zatrudniania młodych, którzy wzięli udział w projektach. Finansujemy nowe stanowiska pracy, zwracamy koszty składek za ich zatrudnieni, wypłacamy bony zatrudnieniowe. Ten pakiet narzędzi, który wdrażamy od czterech lat przyniósł już korzyści. Do maja br. objęliśmy wsparciem ponad 54 tys. osób bezrobotnych i prawie 1,2 tys. biernych zawodowo. Prawie 7 tys. młodych uzyskało kwalifikacje potwierdzone certyfikatem lub egzaminem. Na wsparcie wydaliśmy ponad 282 mln zł, ale to dopiero 56 proc. zakontraktowanych środków. Pozostało nam 208 mln zł, chcemy objąć wsparciem ponad 73 tys. młodych NEET-ów. Nie będzie to łatwe zadanie, tym bardziej, że program ciągle ewaluuje. Od 2018 r. grupę docelową stanowią nadal osoby bezrobotne i bierne, ale też: imigranci (m.in. osoby polskiego pochodzenia), reemigranci, osoby odchodzące z rolnictwa i ich rodziny, tzw. ubodzy pracujący, osoby zatrudnione na umowach krótkoterminowych oraz pracujący w ramach umów cywilno-prawnych.

A co z osobami starszymi, które nie osiągnęły wieku emerytalnego, a mają problemy ze znalezieniem pracy?

W 2015 r. na Mazowszu w urzędach pracy było zarejestrowanych 62,2 tys. bezrobotnych powyżej 50. r.ż., od kwietnia 2016 r. ich liczba systematycznie zaczęła spadać, by w maju br. dojść do 40,3 tys. Jest więc nieco lepiej, ale… z raportu „Golden AgeIndex” wynika, że Polska nie wykorzystuje potencjału osób 55+ na rynku pracy. Według szacunków ekspertów firmy doradczej PwC, zwiększenie aktywności zawodowej tej grupy do poziomu krajów zajmujących podium zestawienia przyniosłoby Polsce w długiej perspektywie wzrost PKB nawet o 66 mld dolarów! Będziemy więc pracować, aby ta liczba nadal spadała.

Z jakich innych źródeł te osoby mogą uzyskać wsparcie?

Osoby powyżej 50. r.ż. aktywizujemy ze środków RPO WM, dając im szanse na przekwalifikowanie się i rozpoczęcie kariery w innych branżach. Niełatwe jest przyswajanie nowych kompetencji i kwalifikacji, tym bardziej dla tych, którzy po 30 latach tracą zatrudnienie i nie umieją odnaleźć się w nowej rzeczywistości. To proces o wiele bardziej złożony, ale i wymagający dla osób, które są przekonane, że nie poradzą sobie w nowym środowisku. Dlatego oprócz wsparcia szkoleniowego lub stażowego ogromne znaczenie ma poradnictwo i pośrednictwo, które oznacza wsparcie ‒ nie doraźne, ale regularne, tak by proces zmiany był stale podtrzymywany. Istnieje bowiem korelacja pomiędzy szybkością i jakością udzielenia pomocy a skróceniem czasu pozostawania bez pracy. A wśród osób 50+ ta precyzja i zdecydowanie ma znaczenie. Nasz proces wsparcia polega na tym, by tych ludzi jak najszybciej zaktywizować, ponieważ częściej niż inne grupy wiekowe stają się osobami długotrwale bezrobotnymi.

Jakie jeszcze grupy obejmujecie wsparciem w ramach RPO WM?

Główne znaczenie ma tutaj kategoria wiekowa powyżej 30. r.ż. Wśród nich znajdują się osoby w tzw. grupie defaworyzowanej: czyli powyżej 50. r.ż., o niskich kwalifikacjach, kobiety i osoby z niepełnosprawnością. Dokładnie tak, jak w ramach PO WER znaczenie ma fakt statusu na rynku pracy. Osoby zarejestrowane znajdują się pod opieką urzędów pracy, natomiast wsparcie dla biernych zawodowo realizują beneficjenci konkursowi. Analogicznie wygląda też procentowy udział środków w obydwu trybach. Łącznie w perspektywie finansowej 2014-2020 do dyspozycji mamy 137 mln euro, z czego 110 mln euro skierowanych jest na wsparcie osób poszukujących pracy. Dysponentami środków są w 95 proc. powiatowe urzędy pracy. Pozostałe 27 mln euro przeznaczono na tworzenie miejsc opieki nad dziećmi.

Jakie są plusy i minusy takiego podziału środków?

Myślę, że najbardziej istotnym argumentem za jest złożoność sytuacji osób, które jakiś czas funkcjonują już na rynku pracy i niestety nie mogą znaleźć tam dla siebie miejsca. To są osoby, które mają już jakieś doświadczenie zawodowe, ale okazuje się że ścieżka zawodowa którą wybrali nie jest właściwa ‒ nie przekłada się ani na wysokość zarobków, ani na zatrudnienie w ogóle. Nasza współpraca z nimi rozpoczyna się w najtrudniejszym etapie ‒ należy coś zmienić i tę zmianę wprowadzić w życie. Kierując się do powiatowego urzędu pracy, taka osoba poznaje możliwości i opcje wyboru, przegląda oferty z lokalnego rynku i sprawdza, kogo pracodawcy poszukują. To konkretny pakiet informacji i rozwiązań, które należy wdrożyć. Oczywiście to, czy dana osoba się tego podejmie, to już inna kwestia. Do maja br. taką ścieżkę wybrało ponad 11 tys. osób, czyli prawie 60 proc. osób, które chcemy objąć wsparciem w tej perspektywie. Półmetek wdrażania daje nam sposobność analizy i ewaluacji dotychczasowych rozwiązań. Ze swojej perspektywy staramy się przede wszystkim pracować nad procesem weryfikacji i kontroli, stale monitorując zarówno postępy, jak i problemy. Na ich podstawie wiemy, że w przypadku projektów konkursowych rekrutacja uczestników jest niezwykle trudna, a utrzymanie ich w projekcie też przysparza beneficjentom pewnych trudności. Staramy się te problemy rozwiązać, chociaż to czasami proces długi i nie do końca satysfakcjonujący obie strony.

Jakie wnioski wyciągacie Państwo z aktywizacji osób 30+?

Impuls do zmian w połączeniu z szybką i rzeczową pomocą zdaje egzamin. Im szybciej uczestnicy zyskują wsparcie, tym zwiększa się ich „apetyt” na pracę. Chodzi nam właśnie o to, by moment wyłączenia z rynku pracy miał znaczenie marginalne. Odnalezienie swojego miejsca na lokalnym rynku to nowy początek, a w połączeniu z realnymi dochodami zwiększa szanse na utrzymanie zatrudnienia i wzrost realnych dochodów nie tylko samych bezrobotnych, ale i ich rodzin. Ciekawe zjawisko to chęć zakładania działalności gospodarczej często występująca wśród przedstawicieli tej grupy. W tym szczególnym przypadku bagaż zawodowych doświadczeń ma znaczenie in plus ‒ osoby w wieku 30+ znają rynek, konkurencję, zasady i środowisko pracy. Z tym pakietem doświadczeń rozpoczynają pracę na własny rachunek. Aspekt samodzielności i decyzyjności jest dla nich szczególnie ważny. Do tej pory dotacje na rozpoczęcie działalności gospodarczej zostały przekazane ponad 4 tys. osobom powyżej 30. r.ż.

A co z tymi, którzy nie mogą pogodzić konieczności opieki nad małymi dziećmi z pracą? To duży odsetek wśród bezrobotnych.

To było niełatwe wyzwanie od samego początku. Startowaliśmy w momencie, w którym na Mazowszu odsetek dzieci objętych opieką żłobkową wynosił 6,9 proc., a posiadaliśmy największą w kraju liczbę dzieci do lat 3 169 tys., które należało objąć opieką. W 2014 r. 10 spośród wszystkich powiatów Mazowsza nie posiadało żadnej placówki zajmującej się opieką nad dzieckiem. Musieliśmy też pamiętać, że opieka nad małymi dziećmi wyłącza z rynku pracy najczęściej kobiety.

Rozpoczęliśmy proces polegający na tworzeniu miejsc opieki dla dzieci do lat 3 w postaci żłobków, klubów dziecięcych, miejsc pracy dla dziennego opiekuna lub niani, ułatwiając powrót na rynek pracy osobom po urlopach macierzyńskich, rodzicielskich, wychowawczych sprawującym opiekę nad dziećmi. Od 2018 r. pomagamy też osobom pracującym, które chcą oddać pod opiekę maluchy ‒ to ukłon w stronę osób, które już teraz godzą role zawodowe z życiem rodzinnym.

Działania zróżnicowaliśmy, wyłoniliśmy dwa obszary realizacji: teren całego województwa z wyłączeniem Warszawy i okolic oraz Warszawa w obszarze tzw. ZIT WOF. Zróżnicowaliśmy interwencję terytorialnie, by w efekcie uzyskać równe szanse w dostępie do miejsc opieki. Zaplanowaliśmy działania tak, by nowe miejsca opieki dla dzieci tworzone były priorytetowo tam, gdzie opieka nie funkcjonuje w ogóle. Na lata 2014-2020 dysponujemy 27 mln euro ‒ 15 mln na Mazowsze, a 12 mln na teren Warszawy i okolic. O fundusze unijne na ten cel mogą ubiegać się m.in. samorządy, pracodawcy zamierzający uruchomić przyzakładowy żłobek lub klub oraz osoby fizyczne. Pierwsze żłobki już działają, m.in. w Siedlcach, Radomiu, Mińsku Mazowieckim.

To rzeczywiście bardzo wymierne efekty wykorzystania unijnych środków, na pewno dające satysfakcję.

Przez wszystkie te lata było ich wiele. Tylko na Mazowszu, w ramach 37 unijnych projektów realizowanych przez Wojewódzki Urząd Pracy w Warszawie i jego filie, w latach 2009-2015 powstało prawie 2,3 tys. nowych firm. Ogólna wartość tych projektów to prawie 155,6 mln zł. I co najważniejsze – ponad połowa tych firm poradziła sobie na rynku pracy po zakończeniu wsparcia finansowego. Niektóre same już zatrudniają pracowników, a nawet tworzą filie. Na przykład w Płocku z przeprowadzonego po czterech latach badania wynika, iż spośród 312 osób, którym przez pięć lat ułatwiliśmy start, 160, czyli 51,28 proc., nadal prowadzi swoją firmę. Co ciekawe, im wcześniejszy projekt, tym liczba firm nadal zarejestrowanych jest wyższa. Dla pierwszego projektu, po dziewięciu latach, nadal działa na rynku aż 68,75 proc.! To daje satysfakcję, że tak wielu ludziom, dla których własna firma niejednokrotnie była marzeniem, czasem koniecznością, a zawsze superokazją, z której chcieli i mieli możliwość skorzystać, ułatwiliśmy start,

To dodatkowa motywacja, aby kontynuować, jako Instytucja Wdrażająca realizację programów unijnych wspierających i rozwijających rynek pracy, Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego 2014-2020, PO WER oraz jak najlepiej wykorzystywać Fundusz Pracy, nie tracąc z pola widzenia żadnej z grup osób będących w najsłabszej pozycji na rynku pracy.